poniedziałek, 10 września 2012


Dom! Cudowny, mój, ukochany, ciepły domek. Wróciłam! Mam piękną skórę i uśmiechniętą buźkę. Co więcej pisać?! Czego więcej chcieć?! Wykąpać się w normalnych warunkach :D Mam nawet trochę zdjęć. Zadowolona jestem bardzo bo wszystkie problemy załatwiłam za jednym zamachem. Oby efekty były długotrwałe. A teraz czas ponadrabiać zaległości w życiu towarzyskim i pochwalić się wyleczonymi nóżkami. Adijo!

Widoki z okna w sali 4B : ) - piętro trzecie oddział dermatologii


Kasztanowy ludek - dzieło Sylwka


Ostatni zachód słońca :P
 W dzień wypisu :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz